Totalizator Sportowy od 1 kwietnia bez gier hazardowych?

Na godziny przed wejściem w życie nowelizacji ustawy hazardowej nadal nie ma decyzji premier Szydło kto powinien być państwowym monopolistą w zakresie gier hazardowych. Brak decyzji blokuje ruchy Totalizatorowi Sportowemu.

1 kwietnia w życie wchodzą nowe przepisy, które mają zlikwidować szarą strefę. Główną zmianą jest przekazanie państwu monopolu na grę na automatach, czyli popularnych jednorękich bandytach. Dziś półlegalnie stoją na stacjach paliw, w barach czy kontenerach ustawionych przy drogach. To nawet kilkadziesiąt tysięcy maszyn, przez które przechodzi nawet kilka miliardów złotych rocznie.

Od soboty wszystkie automaty poza kasynami powinny zniknąć, a jedynym uprawnionym do ich stawiania, będzie państwo. Ustawa mówi, że wykonywaniem tego monopolu zajmuje się premier, która wyznacza w tym celu jednoosobowe spółki Skarbu Państwa.Poza tym bez decyzji Beaty Szydło nie ma co liczyć na to, że kupon Lotto wypełnimy w internecie. Choć teoretycznie mogłoby to się stać już 1 kwietnia, to przez brak decyzji premier, jest to niemożliwe.

Choć nikt nie napisał tego wprost, to dla wszystkich jasne było, że Beata Szydło wyznaczy do tej roli Totalizator Sportowy. Ten dziś sprzedaje kupony Lotto, zdrapki i prowadzi gry, takie jak Keno, więc jest idealnym kandydatem do stawiania jednorękich bandytów. Czas na jego wyznaczenie premier ma od 1 stycznia, ale dotąd nie zabrała stanowiska.

Czytaj więcej na stronie Money.pl